Hybrydy na drogach

Gdy przypomnimy sobie filmy futurystyczne z przed kilkunastu i kilkudziesięciu lat, zauważymy pewien ciekawy fakt. Już wtedy ludzie chcieli, by na ulicach poruszać się autami napędzanymi prądem lub wodą, co ograniczyłoby zanieczyszczenia środowiska. Niektóre z tych wizji powoli się spełniają. Nie posiadamy jeszcze latających aut, jednak posiadamy auta w pełni ekologiczne. Autami tymi są auta napędzane prądem. Sam silnik elektryczny ma niestety niewielki zasięg i wymaga częstego ładowania, więc w autach są z reguły dwa silniki. Większość drogi auto jedzie na silniku elektrycznym, a gdy akumulatory są na wyczerpaniu włącza się silnik spalinowy umożliwiający dojechanie do źródła zasilania. Jest to naprawdę duży krok na przód, który umożliwia ograniczanie liczby spalin w atmosferze. Są również pogłoski o istnieniu aut napędzanych wodą, jednak informacje te są z reguły utajone. Czemu producenci nie mówią głośno o takich autach? Powód jest prosty. Wraz z wprowadzeniem aut na wodę zyski przestaną tracić wszelkie rafinerie, ponieważ paliwo będzie coraz mniej pożądane. Wiele ludzi mówi, że przez to podrożeje woda, lecz nie powinno to być aż tak bardzo odczuwalne.

Urząd a ochrona środowiska

Każdego roku według doniesień naukowców powiększa się dziura ozonowa, co prowadzi do zwiększenia skali globalnego ocieplenia. Rządy państw starają się jak najbardziej to ograniczyć stosując coraz to bardziej rygorystyczne przepisy. Wszystkie firmy mają obowiązek stosować filtry na kominach, a zakłady produkujące nadmierne ilości spalin są karane karami pieniężnymi. Przepisy dotyczą też samochodów, które muszą posiadać coraz to lepsze systemy odprowadzania spalin i oszczędniejsze silniki. Podstawą od kilkunastu lat jest katalizator, który ogranicza przedostawanie się do atmosfery tlenku siarki. Każde auto co roku musi mieć sprawdzoną ilość wydalanych spalin, a auta przekraczające tą ilość nie są dopuszczane do ruchu. Wiele osób omija te ograniczenia, jednak prędzej czy później zapłacą za oszustwa. Co jeszcze robi państwo? Niewiele więcej. Według zdrowego rozsądku zarządy miast powinny uruchomić dużo więcej sprawniejszych linii komunikacyjnych oraz pojazdy ekologiczne. Ograniczyłoby to liczbę aut na ulicach i obniżyło zanieczyszczenie. Niestety władze miast zamiast zainwestować w tak prosty sposób w ekologię wolą karać kierowców i obcinać liczby połączeń. Często też na połączeniach jeżdżą pojazdy w stanie tak fatalnym, że oprócz nadmiernej ilości spalin powodują zagrożenie na drogach.

Filtry kominowe ratują świat?

Z roku na rok pojawiają się coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące spalin produkowanych przez fabryki. Przepisy te narzucane są zarówno przez unię europejską jak i bezpośrednio przez rządy państw. Wszystko to ma służyć jak największemu ograniczeniu spalin unoszących się do atmosfery. Według rządów jest to jedyny sposób zapobiegania globalnemu ociepleniu i powiększaniu dziury ozonowej. Jak firmy radzą sobie z tymi przepisami? Najczęściej stosowane są przeróżne filtry kominowe, które filtrują zanieczyszczenia unoszące się razem z dymem. Dzięki temu do powietrza unoszą się dużo czystsze spaliny niż normalnie. Oprócz filtrów pojawiają się różnego rodzaju limity wytwarzania spalin. Firmy, które przekroczą dopuszczalny limit muszą płacić nawet spore kary, które motywują do ograniczania produkcji. Nie jest to zbyt ciekawe rozwiązanie dla firm, ponieważ spadek produkcji oznacza również ograniczenie dochodu. Z roku na rok pojawiają się coraz to lepsze systemy ograniczające liczbę spalin, a filtry kominowe przechodzą kolejne ulepszenia, dzięki czemu coraz lepiej spaliny oczyszczają. Niestety nie są one wieczne i wymagają ciągłych wymian, co oznacza wzrost kosztów produkcji. Jest to niejednokrotnie odpowiedź na pytanie, czemu z roku na rok rosną ceny większości produktów. Jest to błędne koło, ponieważ wyższe ceny oznaczają konieczność dłuższej pracy, co powoduje wzrost liczby spalin, a to znowu napędza wzrost cen. Być może kiedyś naukowcy odkryją lepszy sposób na ograniczanie globalnego ocieplenia i ceny spadną, jednak nie stanie się to zbyt szybko.

Eco samochody

Jak zapewne każdy zauważył ostatnimi czasy pojawił się trend, na posiadanie ekologicznego auta. Ludzie bogatsi, żeby pokazać się przed innymi kupują specjalne hybrydy elektryczne. Ludzie z niższych sfer z reguły inwestują po prostu w dużo oszczędniejsze auta, które emitują mniej spalin niż zwykle. Skąd wzięła się ta moda? Od dłuższego czasu w telewizji i ogólnie w mediach rozmawia się ciągle o niszczeniu klimatu, globalnym ociepleniu i jego skutkach. Każdy podaje za podstawową przyczynę zanieczyszczenie powietrza. Aby te zanieczyszczenia zmniejszyć trzeba inwestować w energię pochodzącą z czystych źródeł. Ekolodzy twierdzą, że samochody elektryczne mogą uratować świat przed zagładą. Niektórzy jednak sądzą, że nie da się odwrócić kolei losu i tak czy siak zagłada nas dosięgnie. Zmiany w przyrodzie, które zainicjował człowiek nie są odwracalne. Powietrze można oczyścić, ale nie załata się dziury ozonowej, ani nie odbuduje przyrody i wymarłych już gatunków. Ludzie bogatsi starają się być Eco tylko i wyłącznie dla dobrej opinii publicznej. Dzięki temu sławy są jeszcze sławniejsze i bardziej lubiane, a biznesmeni mają więcej poważnych klientów, ponieważ są bardziej poważani w towarzystwie. Gdyby w tym wszystkim miało chodzić tylko i wyłącznie o ekologię zapewne niewiele osób przejmowałoby się zanieczyszczeniem środowiska i inwestowała naprawdę duże pieniądze w elektryczne hybrydy, dużo droższe w utrzymaniu.

« Previous Page